II. Antoni tłumaczy księdzu Daniłowiczowi, że do Supraśla przybył z Drohiczyna przez Warszawę. W Drohiczynie próbował przekroczyć granicę prusko-austriacką, został jednak zawrócony przez Austriaków. Karol August Woyde poradził mu, by udał się do księdza Daniłowicza. Prosi, by przyjął go na swego osobistego sekretarza w podróży do Lwowa. Ksiądz dedukuje, że Antoni, kandydat do zakonu jezuitów, na zlecenie przełożonego rozwiązanego zgromadzenia, w ramach próby, ma się zająć w tym mieście krytyką teatralną. Wyjaśnia się, że Antoni ma ponad pięćdziesiąt lat i nosi nazwisko Parznicki. Ksiądz daje mu do przeczytania napisany do niego list.
III. Autor listu chwali ambicje adresata, by objąć biskupstwo. Broni też decyzji Prus o powołaniu unickiej diecezji supraskiej. Przewiduje, że w najbliższym konflikcie z Napoleonem Prusy pozostaną neutralne. Napoleon zostanie pokonany, ale nie da sobie wydrzeć ani Hiszpanii, ani Italii, co oznacza, że wychowanek, a potem protektor Rudolfa Aleksandra Parznickiego, hrabiego Petrucci, Ferdynand Habsburg nie powróci na tron Toskanii. Autor listu widzi w nim kandydata na przyszłego króla małej Polski, wydzielonej z, ukaranych za zdradę koalicji, Prus, a skupioną wokół trójkąta Kraków-Poznań-Warszawa. Północne Prusy otrzymałaby wówczas Rosja, Wschodnie i Śląsk – Austria.