W latach siedemdziesiątych, wraz z powstaniem świeckich ruchów antykultowych, badacze (choć nie ogół społeczeństwa) stopniowo przestali posługiwać się terminem „kult”. Zgodnie z The Oxford Handbook of New Religious Movements „pod koniec dekady określenie nowe religie praktycznie zastąpiło termin kult, w celu opisania wszystkich pozostałych grup, które nie pasowały do etykiety kościoła lub sekty”.
Socjolog Amy Ryan przekonuje o potrzebie odróżnienia tych grup, które mogą być niebezpieczne, od grup, które są mniej problematyczne. również wskazuje na potrzebę opracowania lepszych definicji, aby zapewnić wspólne podstawy debaty. Casino przedstawia tę kwestię jako kluczową dla międzynarodowych przepisów dotyczących praw człowieka. Ograniczenie definicji religii może kolidować z wolnością wyznania, podczas gdy zbyt szeroka definicja może dać niektórym niebezpiecznym lub agresywnym grupom „nieograniczoną wymówkę do unikania wszelkich niepożądanych zobowiązań prawnych”.