Po wybuchu II wojny światowej z żoną byli członkami, początkowo Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Podczas okupacji hitlerowskiej, utrzymywali liczną grupę krewnych wysiedlonych z poznańskiego i Pomorza oraz uciekinierów z dawnych województw wschodnich.
Śmierć W nocy z 24 na 25 czerwca 1943 niemiecki oddział Waffen-SS dowodzony przez hupsturmführera Erwina Ehlersa dokonał mordu rodziny Horodyńskich. Zginął zamordowany w dworze razem z żoną, córką i służbą – zginęło 19 osób (w tym 2 dzieci i 13 kobiet) z rodziny oraz gości, którzy w tym czasie świętowali ślub młodej kuzynki Horodyńskich. Uratowało się tylko trzech synów: Dominik (którego nie było na weselu), Andrzej i Zbigniew ukryci na strychu dworu. Mord zlecił okupacyjny zarządca majątku Lubomirskich w Charzewicach Martin FuldnerE. Łazowski, Prywatna wojna, Stalowa Wola 2000, s.215..
W dzień po zbrodni, oficer SS wręczył wójtowi gminy i miejscowemu proboszczowi oświadczenie i rozkazał, aby je ogłosić z ambony. Brzmiało one: „Byliśmy zmuszeni zastrzelić 20 osób, aby uratować życie 2000 ludzi, którzy przez kontakty Horodyńskiego z bandami i komunistami są zagrożeni”.
mały|Grób ofiar zbrodni