Konsekwencje Zdaniem Tomasza Strzeżka, trudno wskazać zwycięzcę bitwy. Dwernicki podkreślał utrzymanie placu boju, ale nie osiągnął celu jakim było zajęcia Nowej Wsi – punktu dogodnego do działań następnego dnia i w perspektywie rozbicia zgrupowania Kreutza. Co więcej, Dwernicki nie ścigał Kreutza, gdyż zbyt łatwo uwierzył w błędne doniesienia generała Kazimierza Dziekońskiego, że jakiś nowy oddział rosyjski przeszedł Wisłę. Zamiast wysłać podjazdy do sprawdzenia tych wieści, stracił kilka dni na niepotrzebny marsz całością sił w górę rzeki, a przekonawszy się, że nieprzyjaciela tam nie ma, podążył pod Kozienice, skąd już jednak nieprzyjaciel odszedł.

Leon Dembowski poddaje krytyce działalność Rosjan, zwracając uwagę na zaangażowanie zbyt dużych sił między Uściługiem a Łosośną, a także brak współdziałania pomiędzy operującymi tam jednostkami. Zauważa również, że korpus Szachowskiego był zbyt oddalony od głównych sił rosyjskich, a przy właściwym planowaniu ze strony polskiej, mógł zostać łatwo zniszczony. Jego zdaniem zarówno Geismar, jak i Kreutz niepotrzebnie przyjmowali bitwy, mimo że mogli bez przeszkód połączyć siły nie angażując się w niepotrzebne walki. Poddaje też krytyce działania polskie.