Dziewczyna powróciła do domu, kupiec zaś dostał za fatygę worek klejnotów. Od tego czasu kupcy i rycerze przywozili mu na rok swoje córki w zamian za skarby. Żadna dziewczyna jednak nie zdjęła z niego czaru. Nivellen zrezygnował z prób odzyskania ludzkiej postaci, w chwili rozmowy z wiedźminem mieszkał z rusałką Vereeną (to ją widział Geralt), dla której odprawił z kwitkiem płatnerza, który przywiózł mu swoją córkę.
Geralt żegna się z gospodarzem i jedzie dalej. Nie dawało mu jednak spokoju pytanie: czego bała się Płotka, jeśli nie Nivellena? Domyśliwszy się, że Vereena nie jest rusałką, lecz bruxą (rodzajem wampira), zawrócił do dworu. Wściekła bruxa rzuca się na Geralta, ten odpiera jej ataki, jednak z każdym jej atakiem staje się coraz słabszy. Na dziedzińcu zjawia się Nivellen, próbuje uspokoić Vereenę, lecz także on zostaje zaatakowany. Przerażony, wbija ukochanej w pierś ostro zakończoną żerdź. Vereena zostaje uśmiercona przez Geralta, przed śmiercią wyznając Nivellenowi miłość – wtedy Nivellen odzyskuje ludzką postać. Geralt wyjaśnia zdumionemu przyjacielowi, że w każdej bajce znajduje się „ziarno prawdy”.
Przypisy
Kategoria:Opowiadania z cyklu wiedźmińskiego Kategoria:Utwory literackie o wampirach Kategoria:Utwory literackie z 1989