thumb|180px|left Sławne w Warszawie były śniadanka, na jakie przez lat przeszło dwadzieścia zapraszał Mankiel codziennie swych ulubionych aktorów. Odbywały się te „przedobiadki” w restauracji Millera mieszczącej się pod filarami Teatru Wielkiego„Warszawa Naszej Młodości”, praca zbiorowa: Jerzy Leszczyński „Wspomnienia Teatralne”, Państwowe Wydawnictwo Iskry 1955 r. Wydanie drugie., z wejściem od ulicy Wierzbowej. Zasiadali z nim przy stole Leszczyński, Wojdasiewicz, Wolski, znani smakosze. O godzinie drugiej, o której przeważnie kończyły się próby w teatrze, Mankielewicz co chwila z niecierpliwością spoglądał na zegarek oczekując uroczych kompanów. I nie było tak bogatego klienta lub nęcącego wysoką ceną obstalunku, by Mankiel tego wszystkiego nie rzucił ujrzawszy przez szybę swych przyjaciół oglądających z udaną powagą piękną wystawę sklepu. Zostawiał brylanty i złoto pod opieką subiektów, a sam, roześmiany i uradowany, wylatywał jak z procy ciągnąc za sobą całe towarzystwo do Millera na pyszną zakąskę zakończoną sakramentalnie butlą Clicquot, po czym każdy oddzielnie udawał się do swego domu na obiad jakby nigdy nic. Nierzadko spotykali się i wieczorem po teatrze.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Michał Mankielewicz · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.