Treść Prolog Bachus wędrujący w orszaku menad i sylenów napotyka pijanego Tespisa, twórcę greckiego dramatu. Budzi go i nakłania do napisania sztuki. Rozeźlony Tespis grozi zebranym, że ujawni ich tajemnice, ostatecznie daje się jednak namówić Talii i Momusowi do napisania całkiem nowej sztuki o Jowiszu.

Akt I Merkury poszukujący nowej miłostki dla swego pryncypała zstępuje do świątyni Bachusa, znajdującej się u stóp góry Kitajron. Kitajron informuje go, że w pobliskich bagnach usycha z tęsknoty za miłością panna Platea, nimfa z żabiego rodu. Platea jest nieszczęśliwa, spotyka ją tylko szacunek, a pragnie przecież miłości. Zwierza się ze swych pragnień Kitajronowi, błędnie tłumacząc sobie jego zamiary. Na szczęście zjawia się Merkury i oznajmia jej, że Jowisz, tknięty miłosnym szałem, pragnie zstąpić z Olimpu, by złożyć jej z dawna wyczekiwane hołdy. Gwałtowna burza, wyraz zazdrości małżonki Jowisza, potwierdza słowa boskiego posłańca. Platea, wzywa towarzyszące jej najady, by przygotowały ją na przyjście Zeusa.