Walczył m.in. pod Cholet i Savenay, skąd cudem udało mu się wydostać po całkowitej klęsce armii powstańczej. W początkach 1794 roku rozpoczął, wraz z przyjacielem, Piotrem Mercierem budowanie własnego oddziału powstańczego. Wiosną tego roku poznał siostrę Merciera - Lukrecję, z którą związał się głębokim uczuciem. W czerwcu 1794 roku, w wyniku ponownej denuncjacji wraz z rodzicami, bratem, stryjem i Piotrem Mercierem, został ujęty i uwięziony w Auray, a następnie trafił do twierdzy w Breście. W więzieniu tym zmarła jego matka i stryj. Na początku 1795 roku wraz z Mercierem zbiegł z więzienia w Breście i powrócił do Kerléano. Kontynuował tworzenie swego oddziału, który szybko powiększał się, prowadził walkę partyzancką i z biegiem czasu coraz odważniej występował przeciw patrolom, a później polowym garnizonom republikańskim. Na wiosnę 1795 roku rozpoczęły się pertraktacje rozejmowe pomiędzy Konwentem a powstańcami, podczas których doszło do demonstracyjnego opuszczenia obrad przez Cadoudala, Saint-Régenta i Guillemota. W czerwcu tegoż roku dokonano desantu sił emigrantów rojalistowskich z Anglii, na półwyspie Quiberon, połączenia się tych sił z powstańcami bretońskimi i wspólnego marszu na Rennes.