Jednym z obrońców Głogowskiego był Andrzej Kern.
Karol Głogowski mógł na krótki czas wrócić do zawodu adwokata, jednak w październiku 1966 wiceminister sprawiedliwości Karol Zawadzki zwrócił się do Łódzkiej Izby Adwokackiej o skreślenie go z palestry. Początkowo Izba stawiała opór, ale ostatecznie pod naciskiem ministra, minimalną większością głosów skreśliła go z listy. Równocześnie Prokurator Generalny wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o rewizję nadzwyczajną, do której ów sąd się przychylił kierując ponownie sprawę do sądu I instancji w Warszawie. Sąd ten skazał go w końcu, tak jak chciała prokuratura za rozpowszechnianie fałszywych informacji na karę 9 miesięcy pozbawienia wolności, zaliczając w poczet kary 4 miesiące spędzone w areszcie. Karol Głogowski ostatecznie nie odbył tej kary, gdyż w 1969 weszła w życie kolejna amnestia, która go automatycznie objęła.
W związku ze skreśleniem z palestry przez Izbę Adwokacką nie mógł wykonywać zawodu adwokata aż do 19 maja 1981 kiedy to Naczelna Rada Adwokacka na wniosek Izby Łódzkiej uznała decyzję z 1966 za bezprawną i ponownie wpisała go na listę adwokatów.