Gdy Francuzi obiecali główne miasta holenderskie Anglikom, ci nie śpieszyli się z zajmowaniem ich, lecz próbowali wymusić na Holendrach 16 milionów guldenów w zamian za separatystyczny pokój.
To żądanie wzmocniło holenderski opór, a negocjacje dały Holandii czas na przeprowadzenie planowej akcji powodziowej, polegającej na zalewaniu zagrożonych przez Francuzów obszarów Holandii z wykorzystaniem tzw. Holenderskiej Linii Wodnej, czyli obejmującego cały kraj systemu śluz, pozwalającego taktycznie zatapiać wybrane tereny. Akcja ta wstrzymała marsz wojsk francuskich. Nie udało się także oblężenie Groningen przez biskupa Münster. Admirał Michiel de Ruyter uniemożliwił flocie angielsko-francuskiej wysadzenie desantu i przeprowadzenie ataku na Holandię od strony morza. Porażki w bitwach pod Solebay, Schooneveld i Texel zniechęciły Anglię, która wycofała się z wojny w 1674. Przeciwko Francji wkrótce opowiedzieli się cesarz Leopold I, elektor brandenburski Fryderyk Wilhelm oraz król Hiszpanii Karol II.