Od tych koncepcji wyraźnie odróżniały się prace Arystotelesa. Wada nie jest w nich negatywnym wyrazem cnoty, lecz cechą, która jest określana jako pewien nadmiar lub niedostatek. Stąd, cnoty i wady nie są ścisłymi przeciwieństwami. Arystoteles grupuje wady w przeciwstawne pary, traktując cnotę jako drogę czy harmonię pomiędzy nimi. Cnota nie może więc być maksymalizowana, lecz polega na zachowywaniu umiaru, właściwej miary. Od Arysotelesa pochodzi również koncepcja cnoty jako zgodności z własną naturą (głęboką istotą) i wady jako niezgodności czy oddalenia od tej natury. Taka koncepcja wady pojawia się nie tylko w jego Etyce, ale także w Retoryce.
Chrześcijaństwo Chrześcijańska filozofia i teologia moralna przejęła i schrystianizowała starożytne koncepcje cnót i wad (w szczególności stoików i Arystotelesa). Cnoty i wady stały się jednym z głównych pojęć moralnych chrześcijaństwa, wykorzystywanym m.in. do alegorycznej interpretacji Pisma Świętego. Najważniejsze wady zaczęto łączyć są z grzechami. Za Janem Kasjanem i Grzegorzem I wyróżniano siedem najważniejszych wad uznawanych za siedem grzechów głównych: pycha, chciwość, zazdrość, gniew, nieczystość, łakomstwo, lenistwo (czy znużenie duchowe).