Teoretyczne podstawy chrześcijańskiej etyki cnót (w ramach których rozważano również kwestie wad) dał Augustyn z Hippony. O ile cnoty są drogą jednoczenia ludzi z Bogiem, to wady od niego odciągają.
W późniejszej filozofii scholastycznej wykształciły się dwa nurty chrześcijańskiej refleksji nad cnotami: augustiańska i arystotelejska. Rozwój scholastycznej refleksji nad cnotą znalazł ukoronowanie w Sumie teologicznej Tomasza z Akwinu, a do przedstawionej tam koncepcji cnót odwołuje się także współczesna katolicka filozofia moralna.
thumb|250px|Alegoria złości na kolumnie przywar w Kościele Świętej Trójcy i Najświętszej Marii Panny w Strzelnie (2. połowa XII w.)
W ujęciu Tomasza z Akwinu, wady są stałymi dyspozycjami do zła. Są również wykroczeniami przeciwko naturze (rozumianej w sposób arystotelejski, jako głęboka istota). Są to ziemskie przywary pożerające ludzką energię i odciągające od wyższego życia duchowegoST 2a2ae, 153.5. Wady osłabiają ludzką wolę, sumienie i osąd moralny, zdolność człowieka do oceny tego co jest dobre i złe. Powodują moralną degradację i są przeszkodami w powrocie człowieka na drogę dobra i cnoty.