Szyk turecki miał kształt litery Y, z frontowym półksiężycem, którego centrum dowodził sam Barbarossa, i tylną silną kolumną odwodową pod naczelnym dowództwem Turgut Reisa. Turcy szybko sprowokowali galery weneckie i papieskie do walki. Sam Doria zwlekał z atakiem centrum na przeciwnika, ograniczając się do manewrów taktycznych. Pod koniec dnia Turcy zdobyli pewną liczbę jednostek chrześcijańskich, część zaś zatopili. Następnego ranka korzystając z pomyślnego wiatru, Doria podniósł kotwicę i opuścił miejsce bitwy kierując się na Korfu. Tym samym pozostawił okręty weneckie i papieskie okręty na łasce Turków.

Straty tureckie wyniosły 400 zabitych i 800 rannych, po stronie Osmanów nie było jednak żadnej zatopionej jednostki, mimo że wiele okrętów doznało poważnych uszkodzeń od ostrzału armatniego. Turcy zatopili 2 galery weneckie i jedną papieską, a także 5 okrętów hiszpańskich z żołnierzami (wielu z nich dostało się do niewoli). Ponadto podpalili 5 statków handlowych z Wenecji i Raguzy, zdobyli 36 statków chrześcijańskich i wzięli do niewoli 3000 ludzi.

Następstwa Zwycięstwo to umożliwiło Turkom na okres ponad 40 lat (do czasu bitwy pod Lepanto) panowanie na Morzu Śródziemnym.