Słaby wiatr nie sprzyjał manewrom genueńskiego admirała. Największy wenecki okręt flagowy Galeone di Venezia, wyposażony w ciężką artylerię, stał unieruchomiony w odległości 4 mil od lądu i ok. 10 mil od kotwicowiska. Kiedy pozostałe okręty ruszały z pomocą tej jednostce, zostały okrążone przez okręty tureckie i zaangażowane w gwałtowne parogodzinne starcie. W jego wyniku galery tureckie poniosły znaczne szkody. Dopiero po ponownym nasileniu wiatru okręty Ligi Świętej na rozkaz Dorii rozpoczęły serię manewrów, mających na celu wywabienie Turków na pełne morze.
Lewe skrzydło floty chrześcijańskiej tworzyły okręty wicekróla Sycylii – Ferrante Gonzagi, prawe skrzydło zajęły galery rycerzy maltańskich. Czterem najszybszym dowodzonym przez swego bratanka Giovanniego Dorię admirał nakazał zajęcie pozycji w centrum. Galery papieskie i weneckie pod wodzą Alessandro Condalmiero oraz statki genueńskie Francisco Dorii rozmieszczono na krańcach szyku.