Wdowieństwo i śmierć Po śmierci męża królowa zamieszkała na zamku w Koldyndze, gdzie już w 1559 r. (a więc zaraz po jego śmierci) snuła plany ponownego zamążpójścia, tym razem za przyrodniego brata swego zmarłego męża, księcia Szlezwiku-Holsztyna Jana Starszego (1521–1580), w którym się zakochała. Małżeństwu temu przeciwstawiał się Kościół luterański ze względu na zbyt bliskie pokrewieństwo, a rodzina królewska ze względów dynastycznych i politycznych.

Królowa interesowała się także genealogią rodzinną i zamówiła wspaniałe tablice genealogiczne rodzin swojego męża i swojej własnej. Stała na czele Gildii Niezamężnych Dam, którym pomagała znaleźć odpowiednich mężów. Była w tej dziedzinie bardzo aktywna, co irytowało jej najstarszego syna Fryderyka II, któremu także pragnęła znaleźć odpowiednią żonę. Fryderyk II ożenił się dopiero po śmierci matki. Zabawnym epizodem gorliwości królowej na polu kojarzenia młodych par był przypadek szlachcica duńskiego Christena Munka. Munk uległ wypadkowi koło Koldyngi. Na wieść o tym królowa Dorota kazała go sprowadzić na zamek w Koldyndze, gdzie otoczono go opieką, a ona sama zajęła się kojarzeniem rannego kawalera z Dorte Gyldenstierne. Ślub młodej pary odbył się na koszt królaPalle Lauring: Danske konger og dronninger, Aschehoug 2005, str.