Musiał wtedy opuścić miasto by ją leczyć, było nawet ryzyko okulenia ze względu na wolno zrastające się złamanie.

Po utracie Charleston, porażkach generała Isaaca Hugera w Monks Corner oraz podpułkownika Abrahama Buforda w bitwie w Waxhaw (zwaną też masakrą w Waxhaw), Marion utworzył niewielki oddział, który początkowo liczył od 20 do 70 ludzi. Była to jedyna siła przeciwstawiająca się Brytyjczykom w Karolinie Południowej.

Tuż przed bitwą o Camden dołączył do generała Horatio Gatesa, ale ten nie darzył go zaufaniem i odesłał go ze swojego sztabu z rozkazem objęcia dowództwa nad milicją z Willamsburga w rejonie Pee Dee. Dał mu rozkaz podjęcia akcji zwiadowczych oraz utrudniania odwrotu Brytyjczyków po bitwie o Camden. Marion nie brał udziału w bitwie, ale jego oddział przejął konwój 150 Amerykanów, jeńców z Maryland oraz około dwudziestu brytyjskich strażników, którzy transportowali więźniów do Charlestonu. Uwolnieni jeńcy uważając, że wojna z Koroną Brytyjską jest przegrana, odmówili przyłączenia się do oddziału Mariona i zdezerterowali.