Wierzenia ludowe mały|Rzeźba Pofajdoka w SzczytnieWśród mazurskich ludów istniał niepisany zakaz wykonywania pewnych prac gospodarskich w niektóre dni w roku, np. w czwartek po kolacji. Wierzono, że kto nie przestrzega tego zakazu, u tego zmory zaplotą zwierzętom grzywy i ogony. Szycie w takie dni miało powodować ślepotę u zwierząt. Różne przestrogi wyciągano z zachowania zwierząt: piejąca kura była zwiastunem nieszczęścia.

W mazurskiej wyobraźni występował cały szereg demonów: topników (topiących w jeziorach ludzi), ogników i mar. Mazurskie diabły przybierały postacie zwierząt i ptaków, mieszkały w lasach i na bagnach. Mogły być złe lub dobre. Demon Kłobuk miał przybierać postać czarnego kurczaka.

Wierzono w czarownice, które miały odbierać krowom mleko i rzucać uroki na młode zwierzęta i dzieci. Złym mocom zapobiegano kładąc siekiery w narożach obór, liczono wspak jednocześnie spluwając, wiązano czerwone wstążki. Głównymi motywami twórczości ludowej były diabeł i chytra baba, z którymi wiążą się ludowe przysłowia i powiedzenia, np.: Przez babę do diabła, Gdzie diabeł nie może tam babę pośle.