Krytyka i kontrowersje Bogdan Musiał w krytycznej opinii dotyczącej Sąsiadów stwierdził, że „praca opiera się na ubogiej bazie źródłowej”, składającej się z nielicznych przekazów ocalałych Żydów oraz akt sądowych, zdaniem Musiała niewiarygodnych rzekomo ze względu na okres ich zebrania (rok 1949, komunistyczna Polska). Również Dariusz Stola twierdził, że wywód Grossa jest przesadzony, a liczba ofiar pogromu – przeszacowana, co nie przesądza jednak o fałszu tezy postawionej przez Grossa i stwierdzeniu, że Polacy nie byli zaangażowani w pogrom.

Śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej dotyczące pogromu w Jedwabnem podważyło kilka nieuzasadnionych twierdzeń zawartych w tej książce, która na podstawie materialow śledczych z 1949 r. szacuje liczbę ofiar na 1500–1600 (według IPN zamordowano minimum 340 osóbPostanowienie IPN o umorzeniu śledztwa z dnia 30 czerwca 2003 r.(s. 174, 200).), podważono również wiarygodność zeznań jednego z najbardziej cytowanych w książce świadków – Szmula Wasersztejna, który podał wiele nieprawdziwych szczegółów dotyczących zbrodni (m.in. widział trupy młodych kobiet z rozpłatanymi brzuchami, zwłoki dzieci pokrojonych na kawałki)„Dzień 10 lipca 1941 r. w biografii Szmula Wasersztejna jest przedstawiony jako trwające od rana pasmo pastwienia się nad Żydami oraz okrutnych morderstw.