Nie można słuchać mowy braterskiej bez plugawego pytania w sercu: azali nie przemawia zdrajca? Wytężył wróg siłę swoją dzięki nam samym tak daleko, że zasiadł w kole naszej narady i w szepcie spisku naszego uczestniczy. Wyzywa na śmierć śmiałka i wiesza go ze śmiechem na haku. Ale ty masz w sobie moc wyrwania się z pęt, duchu nieśmiertelny polskiego ludu! Ty, coś przymierał głodem za kolejowego strajku, coś tyle krwi wylał, wiernie wspierając każde hasło, dałeś dowód, że posiadasz w sobie siłę do wyzwolin. Ja nie przynoszę ci nowego – po tylu innych – hasła. Nie przynoszę nowego rozkazu. Przynoszę radę. Słuchaj mię, serce ludowe, przez miłość dzieci, które rosną w hańbie niewoli! Ozdrowiej, serce zarażone od skira zdrady! Podnieś się, męstwo!

Wywody Czarowica nie znajdują zrozumienia, robotnicy nie chcą go słuchać: Wynoś się raz nareszcie, idealisto, mnichu, kozłowito!

Krótkie studium donosicielstwa W działalności konspiracyjnej kluczowe zagadnienie stanowi obawa przed zdradą, donosicielstwem, co znajduje odbicie w licznych miejscach utworu.