Nawet w Szwajcarii, zimą, wysoko w górach, gdy dwóch Polaków (naturalnie konspiratorów) idzie przez w las, padają słowa: Ktoś tu może słucha naszej rozmowy, a Czarowic odpowiada – Czy sądzisz, że i w lasach glerneńskich czyha na nas moskiewski szpieg?

Stefan Żeromski od razu w Prologu wprowadza postać Anzelma, donosiciela i zdrajcy. Jak do tego doszło, że oddany, aktywny bojownik w sprawie rewolucji stał się tajnym współpracownikiem policji wyjaśnia sam Anzelm Już mię wtedy skazali byli na powróz. Poprzez dwie druciane kraty pozwolili mi ostatni raz spojrzeć na mojego jedynego syna, dziesięcioletniego Olesia. ...

Cicho a jasno, jak gdyby po nocy zorzeńka niebiańska, zjawiła się myśl, że można przecie uciszyć się i uspokoić widokiem cudzego cierpienia, którego sam nie będę doświadczał, że można się, jak w teatrze, nasycić obrazem tej samej bezsiły, drżenia, upadku i agonii, co mnie samego targały...

Wszakże wszystko można kupić za złoto. Jakże mu się miała oprzeć moja dusza?