Proponuje Dantonowi zorganizowanie zamachu stanu, wezwanie ludu do powstania, wykorzystanie jego dużej jeszcze popularności. Danton stanowczo odmawia. Twierdzi, że dzięki gazecie „Stary Kordelier” jego wpływ na paryżan jest tak wielki, że Komitet Ocalenia Publicznego, choćby i chciał, nie może odważyć się na jego aresztowanie. Tymczasem wpada wzburzony Camille Desmoulins, wołając, iż ich wydawca, Desenne, został właśnie aresztowany. Niezwykle antyrządowy w wymowie siódmy numer gazety wpadł natomiast w ręce komitetu. Pojawiają się także inni zwolennicy Dantona - Delacroix oraz Bourdon de l'Oise ze świeżo pozyskanym dla grupy Philippeaux. Ustalają plan działania, planując parlamentarną ofensywę przeciwko Komitetom Ocalenia Publicznego i Bezpieczeństwa Powszechnego. Danton nakazuje jednak dalej prowadzić działania w sekcjach paryskich. Mimo pewnej nieufności, dantoniści zgadzają się realizować plan swojego przywódcy.