Akt II W Komitecie Ocalenia Publicznego Billaud-Varenne domaga się aresztowania Dantona, przeciwko czemu protestuje Robespierre. Przypomina on zasługi Dantona w pierwszej fazie rewolucji, wywołując zdumienie, czy wręcz oburzenie pozostałych, którzy przypominają wszystkie przewinienia Dantona, od defraudowania pieniędzy do domniemanej zdrady. Robespierre twierdzi, iż po zamknięciu „Starego Kordeliera” Danton nieodwracalnie stracił wpływ na masy, twierdzi również, że jest on całkowicie pozbawionym zdolności politycznego myślenia prostakiem, wykorzystującym Desmoulinsa i innych dla budowania własnej pozycji. Robespierre upiera się, że dla eliminowania takiej jednostki nie warto uruchamiać samonapędzającej się machiny terroru. Collot wzywa Amara z Komitetu Bezpieczeństwa Powszechnego, by ten przybliżył dowody w sprawie Kompanii Indyjskiej, gdzie dantoniści wzbogacili się na fałszerstwie dekretu likwidacyjnego. Nawet to nie jest jednak w stanie przekonać Robespierre’a, który widząc wszystkie winy Dantona twierdzi, że jego śmierć obróci przeciw Komitetowi większość społeczeństwa i zmusi do wprowadzenia terroru na wielką skalę. Wchodzi Vadier, informując o najnowszych wydarzeniach w Konwencie, gdzie dantoniści znowu zaatakowali Komitet Bezpieczeństwa Powszechnego i doprowadzili do aresztowania jednego z jego agentów.