Działanie to było podyktowanie zmianami w prawie karnym. W latach 1992–1995 w miejsce niektórych oryginalnych dokumentów dotyczących sprawy TW „Bolka” pojawiły się fałszywki. W roku 2000 Sąd Lustracyjny wadliwie ocenił dowody nt. Wałęsy i pominął ich część. Komplet informacji na temat agenturalnej przeszłości osób publicznych w Polsce dziś znajduje się zapewne tylko w jednym miejscu. Nie w Warszawie, bo tu znaczną część zniszczono, a w Moskwie. Najprawdopodobniej tam właśnie znajduje się oryginalna teczka „Bolka”.

Kwestia Edwarda Graczyka Po publikacji książki Instytut Pamięci Narodowej poinformował, że „na 692 stronie ww. książki stwierdzono, że świadek Edward Graczyk nie żyje, a data śmierci jest nieznana. Przy jego nazwisku napisano też, że to on zwerbował Lecha Wałęsę. Tymczasem świadek żyje i twierdzi zupełnie co innego”. Tą osobą jest funkcjonariusz SB, kpt. Edward Graczyk, który w 1970 miał zwerbować i złamać Lecha Wałęsę. Tezę tę autorzy oparli na orzeczeniu sądu lustracyjnego z 2000„Oficer, który rzekomo miał zwerbować lustrowanego, nie żyje”, . W tym czasie w biurze sędziego Bogusława Nizieńskiego, rzecznika interesu publicznego (prokuratora lustracyjnego) pracował współautor książki Piotr Gontarczyk, ale jak twierdzi sprawą lustracji Wałęsy się nie zajmował.