Krótko potem w pobliżu Potonchan nad rzeką Tabasco nastąpił desant hiszpański. Hiszpanie starli się po raz kolejny z Indianami na równinie Cintla, a po ich pokonaniu otrzymali na znak poddania dwadzieścia niewolnic. Wśród nich znajdowała się młoda kobieta, zwana przez Hiszpanów La Malinche. Dzięki znajomości języka Maya oraz Azteków, stała się bardzo pomocna Cortesowi, a w przyszłości miała zostać jego kochanką.
Po walkach z Maya, Hiszpanie zeszli na ląd stały. Wkrótce po tym pojawili się azteccy wysłannicy z podarunkami. Cortes obawiał się mimo to zakładania obozu w tym miejscu. Po odejściu Azteków, król Totonaków -jeden z wasali azteckich nawiązał kontakt z Hiszpanami i zawiązał z nimi sojusz. Cortes założył osadę Villa Rica de la Vera Cruz w odległości kilku kilometrów od dzisiejszego miasta Veracruz. Chcąc pozyskać króla hiszpańskiego do swoich racji, Cortes wysłał do kraju okręt wyładowany złotem, za które zamierzał pozyskać nowe zaciągi. Pozostałe okręty z obawy przed dezercją polecił zatopić. W ten sposób na czele 300 ludzi pomaszerował w głąb kontynentu.