Poza jednostką odpowiedzialną za Biały Dom, prezydentowi przydzielono dwóch oficerów ochrony osobistej. Przydzielano także dodatkowych agentów na czas jego podróży lub urlopu. Pierwszym prezydentem, który korzystał z pełnej ochrony osobistej Secret Service, był Theodore Roosevelt. W 1917 Secret Service objęło ochroną członków najbliższej rodziny prezydenta.
W 1930 elegancko ubrany mężczyzna wszedł bezprawnie do Białego Domu. Pilnujący budynku policjanci przepuścili go ze względu na jego ubiór, uznając za agenta Secret Service. Po zdemaskowaniu mężczyzny, okazało się, że nie był niebezpieczny i dokonał włamania jedynie w celu zwiedzenia zabytku. Incydent skłonił jednak urzędującego prezydenta Herberta Hoovera do ubiegania się o objęcie policji pilnującej Białego Domu nadzorem Secret Service. Kongres poparł jego wniosek i uchwalił odpowiednią ustawę 20 lipca 1930.
Ochrona osobista prezydenta stopniowo wzrastała. W 1902 liczyła ona 2 osoby, w 1914 – 5 osób. w 1917 – 10 osób, a w 1939 – 18 osób.