Rzymianie musieli więc obrać inną taktykę – rozpoczęli uciążliwe prace, sypiąc siłami tysięcy żydowskich jeńców wysokie rampy ziemne i podsuwając machiny stromą ścieżką od strony zachodniej. 1 maja 73 roku Rzymianie zdołali skruszyć za pomocą tarana mur na jednym odcinku, ale Żydzi wznieśli w wyrwie drewnianą barykadę, którą Rzymianie próbowali spalić. W osiągnięciu tego celu przeszkadzał im wiatr, jednakże, gdy zmienił kierunek, udało się Rzymianom wzniecić jej pożar.

Ponieważ zapadała noc, Flawiusz Silwa zdecydował, iż ostateczny szturm będzie miał miejsce następnego dnia. Wtedy jednak okazało się, że twierdza nie była przez nikogo broniona – zbiorowe samobójstwo popełniło 960 osób.

Do samobójstwa powstańców skłonił ich przywódca, Eleazar ben Jair. Najpierw każdy mężczyzna zabił swoją żonę i dzieci, a następnie wylosowano spośród nich dziesięciu, którzy zabili pozostałych mężczyzn. Z tych dziesięciu wyznaczono jednego, który zabił dziewięciu mężczyzn, a na końcu sam popełnił samobójstwo.