Pewnego dnia naszła go myśl o zabiciu żony, rozważał ją cały miesiąc, w końcu słowo kolegi przeważyło (nie chce jednak wyznać o jakie słowo chodziło). Zlecił żonie przygotowanie obiadu i powiedział, że pójdzie z kolegami pograć w kręgle. Kiedy kobieta wyszła na zakupy, schował się w piwnicy z szablą. Niedługo potem małżonka wróciła i udała się do piwnicy po wino. Kiedy uklękła obok beczki uciął jej głowę. Morderca postanowił zakopać jej ciało w piwnicy. Przygotował worek po gipsie, żeby nie zostało śladów krwi. Chciał chwycić głowę, ale to ona pochwyciła jego i ugryzła go w palec. Postawił głowę na worku z gipsem i próbował uwolnić dłoń, wtedy jej wargi poruszyły się mówiąc „Nędzniku, byłam niewinna…”.

Doktor nie wierzy w prawdziwość zeznania. Mer nakazuje zabrać zbrodniarza do więzienia i zaprasza Dumas’a do siebie, aby podpisał protokół.