Martyka był dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa (z aktorką Marią Sierską), które rozpadło się tuż po wojnie, miał córkę – Teresę (późniejszą dziennikarkę Polskiego Radia). W Teatrze Polskim poznał swą drugą żonę, znaną aktorkę Zofię Lindorfównę, niegdyś zamężną z Józefem Węgrzynem. Oboje mieli córkę Teresę, w 1951 mającą 8 lat.
Fala 49 Martyka zasłynął, prowadząc audycję w Polskim Radiu znaną jako Fala 49. Pojawiała się ona nieregularnie, przerywając inne programy, z reguły muzyczne. Jej zapowiedź stylizowana była na komunikat wojskowy: Tu Fala 49, tu Fala 49. Włączamy się. Audycja miała charakter polityczny i propagandowy. Martyka uzasadniał w niej m.in. procesy polityczne wytaczane byłym akowcom. Piętnował też „imperializm” Stanów Zjednoczonych i innych krajów zachodnich.
Według żony Martyka był jedynie przypadkowym narzędziem, tarczą, speakerem, głosem. Nie pisał swoich tekstów, lecz otrzymywał je tuż przed audycją, a jego praca ograniczała się do ich odczytania na antenie. Ówczesny wiceminister kultury Włodzimierz Sokorski utrzymywał jednak, że Martyka był zaangażowany w pracę ideowo i sam pisał swoje wystąpienia.