Bitwa pod Sand Hollow. Na początku lutego siła „strzelców oregońskich” wzrosła do 537 żołnierzy pod dowództwem pułkownika Corneliusa Gilliama – weterana wojen z Czarnym Jastrzębiem i z Seminolami. Milicja przeszła do ofensywy. 14 lutego Gilliam z ponad 400 ludźmi ruszył do kraju Cayuse. Zanim wyruszył otrzymał wieści od plemion Yakima i Sahaptin znad rzeki Deschutes. Plemiona te stwierdzały, że nie przyłączą się do Cayuse. Jednak największym zmartwieniem komisarzy było najsilniejsze w regionie plemię Nez Perce. 24 lutego nastąpiło spotkanie z Cayuse pod Sand Hollow. Siły były podobne, lecz wśród Cayuse było ok. 100 nieuzbrojonych kobiet. Kiedy Indianie podeszli bliżej, żołnierze ustawili się w krąg dookoła wozów i bydła. Po kilku godzinach ataków Indianie wycofali się. W starciu zostało rannych 5 żołnierzy zaś 8 Indian zginęło (w tym szaman Szary Orzeł). Następnego dnia Amerykanie kontynuowali marsz, doszło do kolejnych starć, które trwały aż do momentu, gdy żołnierze dotarli do rzeki Umatilla. Następnego dnia wojsko przekroczyło rzekę. Wkrótce nadeszły wieści od Nez Percé, którzy postanowili pozostać w pokoju. 2 marca Gilliam z dwoma kompaniami dotarł do ruin Waiilatpu. 6 marca 250 Nez Percé udających się na polowanie na bizony przybyło do obozy armii. Potwierdzili, że nie przystąpią do wojny.