Firma przez wiele lat odnosiła sukcesy i cieszyła się uznaniem sportowców i podróżników, co przypisywano jej polskiemu rodowodowi oraz wysokiej jakości produktów.

15 listopada 1997 r. otwarto nową siedzibę firmy w Świętochłowicach. Firma współpracowała z trzydziestoma sportowcami (między innymi z Markiem Kamińskim) i zatrudniała osoby związane z Klubem Wysokogórskim np. Marka Raganowicza oraz fachowców z innych dziedzin np. Marka Arcimowicza, fotografa National Geographic. Produkowała także odzież rowerową, żeglarską, narciarską, snowboardową oraz kolekcję dla dzieci.

Problemy W 1998 r. najważniejsze postacie Alpinusa – prezes Artur Hajzer, wiceprezes Janusz Majer, szef rady nadzorczej Ryszard Warecki oraz dyrektor generalny Maciej Kałwak postanowiły zaprezentować ofertę za granicą. Wcześniej produkty marki Alpinus pojawiły się w Szwajcarii, teraz przyszedł czas na Czechy, Słowację i Łotwę. Ambicją Hajzera było zdobycie klientów na rynku zachodnim, jednak, jak się później okazało, było to zbyt trudne przedsięwzięcie dla marki nieznanej choćby z targów ISPO. Mimo tego w Wiedniu powstały trzy sklepy sportowe. Firma zaczęła popadać w tarapaty.