Wieczorem 10 września rzut powietrzny odleciał na lotnisko Młynów koło Łucka. Odjechał wtedy też rzut kołowy. Dowodził nim kpt. Kowalczyk. W dniu następnym wykonano 2 loty łącznikowe do Lidy i Pińska. Rankiem 12 września eskadra wróciła pod Lublin na lotnisko Łęczna. Kompania lotniskowa, mająca obsługiwać dywizjony warszawskie oraz bazujący w pobliżu dywizjon krakowski, nie dotarła. Samoloty eskadry uzupełniono zapasami III/2 dywizjonu myśliwskiego. Późnym wieczorem padł rozkaz świadczący o braku koordynacji działań, powrotu do Młynowa. By wykonać zadanie, piloci uzupełnili zbiorniki benzyną samochodową.

Rano 13 września odleciało do Młynowa 5 samolotów eskadry. Na lotnisku pozostały trzy niesprawne P.11. Na naprawę oczekiwali ppor. Szumowski, pchor. Mierzwa, kpr. Bielecki i st. szer. Dąbrowski. Do Młynowa dolecieli tylko piloci Szumowski i Mierzwa, kpr. Bielecki dostał się do niewoli, a st. szer. Dąbrowski został zestrzelony w rejonie Włodzimierza Wołyńskiego i trafił do szpitala w Brześciu.

14 września dowódca eskadry otrzymał rozkaz by wysłać trzy samoloty: do Warszawy z rozkazem dla gen. dyw. Juliusza Rómmla, w rejon na wschód od Lwowa, by odszukać sztab gen. Kazimierza Sosnkowskiego, oraz na rozpoznanie rejonu Rawa Ruska–Źółkiew. Z rozkazem do gen. Rómmla poleciał ppor. Sawicz.