Zwycięstwo nad Heinklem 111 odniósł ppor. Szmejl. Wieczorem dowódca eskadry otrzymał rozkaz niezwłocznego przesunięcia jednostki na lubelski węzeł lotniskowy. Przemieszczenie rzutu kołowego odbyło się w dwóch etapach: najpierw do Otwocka, gdzie zmagazynowano mniej potrzebny sprzęt, a następnie do Lublina. 7 września samoloty odleciały początkowo na lądowisko w Bełżycach, ale ze względu na brak naturalnego maskowania, eskadra przeniosła się na lądowisko Radawiec Duży. Tu wystąpiły kłopoty z zakwaterowaniem. Właściciel majątku odmówił przekazania wojsku kwater. Zdecydowana postawa dowódcy dywizjonu sprawiła, że oficerów ulokowano w pałacu, a pozostały personel w budynkach gospodarczych. W kolejnych dwóch dniach, z powodu braku paliwa i sieci dozorowania, loty ograniczono do minimum. Jedynie ppor. Szalewicz podczas patrolu zestrzelił Ju-86 nad Firlejem w pobliżu jeziora.