Rezygnacja z karabinów maszynowych wz. 25 spowodowała, że sprawa wymiany ckm-ów w Wojsku Polskim powróciła. W roku 1927 rozpoczęto nową procedurę konkursową, w wyniku której wybrano amerykańskiego Browninga M1917A1. Jednakże z uwagi na złe doświadczenia przy zakupach broni za granicą (chodzi o kontrakt na rkm wz. 28) oraz fakt, że patenty Colta w Polsce już wygasły i konstrukcja Browninga nie była w Polsce chroniona, zdecydowano skopiować tę konstrukcję i bezlicencyjna modyfikacja karabinu Browning weszła na wyposażenie Wojska Polskiego na początku lat 30. XX wieku jako ciężki karabin maszynowy wz. 30.
Wykorzystanie ckm wz. 25 w Wojsku Polskim Dostarczone przez Hotchkissa karabiny trafiły do różnych rodzajów wojsk. Jednakże z powodu wad w roku 1927 wycofano je z jednostek piechoty i przekazano do artylerii, gdzie z broni maszynowej strzelano mniej intensywnie. W piechocie w większości wypadków zastąpiono je starymi karabinami maszynowymi wz. 14.
Ostatecznie karabiny maszynowe wz. 25 po wymianie luf na nowe, przystosowane do amunicji kalibru 7,9 mm, wykonane w Polsce trafiły w większości do broni pancernej. Uzbrojone były w nie m.in. tankietki TK-3 i TKS oraz samochody pancerne wz. 28, wz. 29 i wz.