Konsekwencje demograficzne tych posunięć były katastrofalne dla wysiedlonych i dalekosiężne: według sowieckich archiwów 496 000 Czeczenów i Inguszów zostało deportowanych, z czego co najmniej jedna czwarta zginęła: ponad 100 000 osób miało ponieść śmierć podczas łapanek i transportu, a także w pierwszych latach na wygnaniu w Kazachskiej i Kirgiskiej SRS oraz Rosyjskiej FSRS, gdzie zostali wysłani do wielu obozów pracy w specposiołkach. Źródła czeczeńskie szacują liczbę deportowanych na 650 000, a zabitych na 400 000 osób. Niezależnie od przyjętej nomenklatury, Czeczeni doznali proporcjonalnie większej liczby ofiar śmiertelnych niż jakakolwiek inna grupa etniczna prześladowana przez deportacje ludności w Związku Sowieckim.
Wygnanie trwało 13 lat, a ci, którzy przeżyli, mogli wrócić do swoich rodzinnych krajów dopiero w 1957 roku, po odwilży za czasów Nikity Chruszczowa. Przez cały ten czas Czeczeni pozostawali pod administracyjnym nadzorem funkcjonariuszy NKWD. Lokalny raport wskazał, że około 432 000 Wajnachów wróciło do Czeczeńsko-Inguskiej ASRR do 1961 roku, chociaż napotkali wiele przeszkód po powrocie na Kaukaz, w tym bezrobocie, brak zakwaterowania i starcia etniczne z miejscową ludnością rosyjską. Ostatecznie Czeczeni i Ingusze odtworzyli większość swojej populacji.