Niemcy jednak nigdy nie dotarli do Groznego, a jedynym miastem w Czeczeńsko-Inguskiej ASRS, które na krótko zajęli, był zamieszkany niemal przez samych Rosjan Małgobek.

Różni historycy, w tym Moshe Gammer, Ben Fowkes i Tony Wood, negują fakt współpracy Czeczenów z Niemcami, niektórzy wskazując na to, że Wehrmacht zatrzymał się na północno-zachodnich obrzeżach Czeczeńsko-Inguskiej ASRS, w pobliżu Mozdoka w Osetii Północnej, jak też na to, że większość Wajnachów nigdy nawet nie miała kontaktu z armią niemiecką. Gdy w pobliżu granicy czeczeńsko-osetyjskiej toczyły się tajne negocjacje z Niemcami, buntownicy czeczeńscy wskazywali, że nie są zwolennikami rządów ani Berlina, ani Moskwy. Szeripow ponoć ostrzegł Ostministerium, że „jeśli wyzwolenie Kaukazu oznaczałoby tylko zamianę jednego kolonizatora na drugiego, mieszkańcy Kaukazu uznaliby to tylko za nowy etap w wojnie narodowowyzwoleńczej”. W październiku 1942 roku Czeczeni pomagali na ochotnika we wznoszeniu barykad wokół Groznego. W okresie od grudnia 1942 do marca 1943 roku Czeczeni i Ingusze wnieśli w ramach kontrybucji (głównie w formie płodów rolnych) 12 milionów rubli do budżetu sowieckiej wojny obronnej.