Gertruda wkrada się do pałacu, by ukraść włosy, jednak zauważa, że odcięte włosy tracą moc i kolor. Staruszka porywa dziecko i zamieszkuje z nim w wysokiej, ukrytej wieży, gdzie wychowywała je jak własne, a dzięki magicznym włosom Roszpunki wciąż wyglądała młodo. Nie pozwalała dziewczynce wychodzić z wieży pod pretekstem niebezpieczeństwa. W celu zdobycia pożywienia wychodziła „matka”, którą Roszpunka spuszczała na swych włosach — te urosły tak, że z okna wieży sięgały aż do ziemi. Król i królowa co roku, w dzień urodzin córki, puszczali w niebo tysiące lampionów. Roszpunka ogląda je co roku w swoje urodziny, choć przez okno wieży były to dla niej jedynie latające światła. Jej marzeniem jest zobaczenie lampionów z bliska.
Mieszkając w wieży, zaprzyjaźnia się z kameleonem imieniem Pascal. W przeddzień swoich 18. urodzin postanawia poprosić Gertrudę o to, by w końcu mogła zobaczyć latające światła z bliska. Gertruda karci ją, mówiąc, że nigdy w życiu nie pozwoli jej wyjść z wieży, co dziewczyna przyjmuje z pokorą. Tego samego dnia, gdy Gertruda wyszła zdobyć pożywienie, do wieży trafia młodzieniec — złodziej Flynn Rajtar — który chciał znaleźć schronienie przed żołnierzami, goniącymi za kradzież z królewskiego skarbca korony przeznaczonej dla następcy tronu.