Sytuacja Niemców nie była lepsza. Ich wojska poniosły dotkliwe straty we Francji. Feldmarszałek Walther Model oszacował, że jego 74 dywizje miały rzeczywistą siłę zaledwie 25 dywizji. Problemy logistyczne zachodnich aliantów dały jednak Niemcom chwilę wytchnienia, którą wykorzystali na częściową odbudowę swoich sił.. We wrześniu dowództwo Wehrmachtu zwiększyło całkowitą liczebność wojsk na Linii Zygfryda do około 230 tys. żołnierzy, w tym 100 tys. świeżego personelu.. Na początku tego miesiąca Niemcy mieli na froncie zachodnim około 100 czołgów, a pod koniec już około 500. Dzięki stałemu napływowi ludzi i sprzętu na linię Zygfryda, Niemcy byli w stanie utworzyć obronę o średniej głębokości 4,8 km.
Sojusznicze Siły Ekspedycyjne Najwyższej Kwatery Głównej (SHAEF), pod dowództwem generała Dwighta D. Eisenhowera skupiły się na marszu w kierunku Zagłębia Ruhry, przemysłowego serca Niemiec. 3 Armia generała George’a S. Pattona otrzymała zadanie zajęcia francuskiego regionu Lotaryngii, podczas gdy 1 Armii generała Courtneya Hodgesa rozkazano przedrzeć się przez front niedaleko Akwizgranu.