Graham przybył na zaproszenie Brytyjskiego Aliansu Ewangelikalnego, który był też jednym ze sponsorów krucjaty. Zaproszenie wystosowano w marcu 1952 roku. Przedstawiciele Kościoła anglikańskiego oraz prezbiterian odmówili uczestnictwa. Grahama porównywano z gwiazdami kina, nazywano go hollywoodzką wersją Jana Chrzciciela. Ponadto, na początku lat 50. w Wielkiej Brytanii panowała wielka podejrzliwość wobec Ameryki oraz niechęć do amerykańskiego stylu głoszenia ewangelii.

Niechętną była również prasa. Daily Mirror przywitał go jako niemile widziany amerykański eksport. William Conner, felietonista z Daily Mirror podpisujący się pod pseudonimem „Cassandra”, informował swoich czytelników, że Graham będzie uczył, „co mamy myśleć i w co mamy wierzyć”. Zarzucano Grahamowi, że jego wierzenia są przestarzałe o 50 lat i głosi cyrkową Ewangelię.