W Skierniewicach generał wraz z żoną Heleną z domu Michoń i córką Alicją (ur. 14 lutego 1933), nazywaną zdrobniale Lili, zamieszkał na parterze willi p. Mazarakowej przy ulicy Piłsudskiego 3. W styczniu 1938 w Zakopanem generał Kozicki uległ wypadkowi na nartach i przez sześć tygodni przebywał na leczeniu szpitalnym w Warszawie. W niedzielę 6 marca 1938 wrócił do Skierniewic, lecz nie mógł dostać się do mieszkania. Poprosił o pomoc kapitana Drapsę. Razem, przy użyciu wytrychu, otworzyli drzwi wejściowe. W mieszkaniu zastali zwłoki żony generała i ich pięcioletniej córki Lili oraz szesnastoletniej bony, Zofii Piotrowskiej i osiemnastoletniej służącej, Józefy Olczakówny. Wszystkie ofiary zmarły na skutek obrażeń ciała doznanych w wyniku uderzenia obuchem siekiery w głowę. Zbrodnia została popełniona w nocy z czwartku na piątek 4 marca 1938. Zabójcą był ordynans generała, dwudziestosiedmioletni Bronisław Janowski, analfabeta, urodzony w Nowych Chojnach, przed powołaniem do służby wojskowej zamieszkały we wsi Gałków. Zabójstwo zostało dokonane z chęci zysku. Sprawca zabrał w celu przywłaszczenia biżuterię i odzież należącą do Heleny Kozickiej oraz rewolwer generała, a następnie wyjechał ze Skierniewic razem z konkubiną, Władysławą Kwiatkowską i jej dzieckiem.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Stanisław Józef Kozicki · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.