Zamiast Marii Django wybiera jednak nieznaną mu Meksykankę.

Nocą, kiedy banda Meksykanów świętuje zwycięstwo, Django w swoim pokoju każe Meksykance się rozebrać tak, by przyciągnęła uwagę strażników. Sam zaś udaje się na dach domostwa, zabierając złoto, trumnę oraz karabin maszynowy. Ten ostatni ustawia w ten sposób, aby samodzielnie ostrzeliwał bandę, sam zaś ucieka wraz z Marią konno. Kiedy oboje zatrzymują się nad będącym w opłakanym stanie mostem, trumna ze złotem zsuwa się w kierunku bagna. Usiłując ją złapać, Django sam wpada do bagniska. Maria próbuje go wyciągnąć, jednak zostaje postrzelona przez nadjeżdżającą bandę meksykańską, która wyciąga przybysza na suchy ląd. Dowiedziawszy się, że złoto znalazło się w bagnie, generał nakazuje jednemu z jego ludzi zmiażdżyć dłonie Django kolbą strzelby.