El Greco malując nową wersję Wypędzenia przekupniów ze świątyni oparł się na wcześniejszej wersji waszyngtońskiej namalowanej w Wenecji. Wykorzystał tę samą kompozycję, postacie mają niezmienione pozy; tak jak wcześniej postać Jezusa oddziela grzeszników z lewej strony od uczniów z prawej. Jednakże obraz cechuje większa dojrzałość. Na pierwszym planie handlarka gołębi, niby ta sama, lecz już nie przypomina wypoczywającej Wenus ale, dzięki bardziej masywnej budowie ciała, sykstyńską Sybillę. Draperia jej szaty jest znacznie wyżej podciągnięta na piersi. Artysta zrezygnował ze zbędnych szczegółów: zniknęła martwa natura u dołu obrazu, a w górnej części brak rzeźb we wnękach i innych szczegółów architektonicznych. Masywne kolumny w tle stanowią całość kompozycyjną ze sceną rozpędzenia, przeciwnie niż w pierwotnej wersji. Zamiłowanie do architektury rzymskiej El Greca ujawnia się w przedstawieniu długiego rzędu arkad, wysokich fasad i otwartej loggii o wypukłym architrawie.
Na pierwszym planie po prawej stronie El Greco wprowadził nowy element: głowy czterech mężczyzn, coś na wzór podobizn donatorów na obrazach kościelnych. Pierwotnie głowy były namalowane na osobnym płótnie i dopiero później naniesione na obraz, by równoważyły kompozycjęM. Scholz-Hansen, El Greco, s.23.