Nawet w przypadku uznania ich za postacie historyczne, zastanawiający jest fakt, że źródła, mówiąc o rodach arystokratycznych, wspominają tylko o kobietach. Zważywszy na to, że muzułmańscy przybysze w Iberii byli żołnierzami, a nie osadnikami, jest bardzo prawdopodobne, że ich dowódcy pożenili się z przedstawicielkami wielkich rodzin, aby objąć w posiadanie ich majątki. Tymczasem mężczyźni z tych rodów zostali totalnie zmarginalizowani i utracili nie tylko wpływy polityczne, ale w wyniku wspomnianych mariaży także ziemie i bogactwa.
Sytuacja elit prowincjonalnych była inna. Ludzie ci, choć pozbawieni większego wpływu na wydarzenia na dworze, w tym na wybór króla, pełnili w państwie Wizygotów bardzo ważną rolę. Zajmowali się bowiem zarządzaniem swoimi niewielkimi posiadłościami, obejmującymi po kilka miasteczek, osad lub wsi. Znaczna część ziem znajdowała się zatem w ich rękach, ale nie tworzyli oni jednego zwartego obozu, bowiem byli podzieleni z uwagi na różnicę interesów poszczególnych regionów, w których żyli i posiadali majątki. Królowie i elita musieli zabiegać o ich poparcie i współpracować z nimi, gdyż sami nie byliby w stanie administrować rozległymi terenami królestwa.