Zaczęła też rozmowę z Anną Bielkiewicz, co również nigdy nie zdarzało się w czasie audiencji, pytając o najmłodsze dziecko (najmłodsza była 3,5-letnia dziewczynka, znaleziona w lesie) i wyrażając nadzieję, że wszystkie dzieci będą odtąd szczęśliwe.
Po wyjeździe 370 dzieci do Ameryki (z dr. Jakóbkiewiczem) Japoński Czerwony Krzyż przeznaczył środki na przewóz kolejnych 400, przez Ocean Indyjski, Kanał Sueski, Morze Śródziemne, Ocean Atlantycki, Morze Północne i Bałtyk do Gdańska (wówczas portu niemieckiego). Organizacją tej podróży zajął się dr Jakóbkiewicz, natomiast Anna Bielkiewicz wróciła na rosyjski Daleki Wschód.
Lądowa podróż ostatniej grupy dzieci Celem jej dalszej pracy było zgromadzenie i przewiezienie do Polski dzieci m.in. z Błagowieszczeńska, Nerczyńska, Chabarowska, Sretieńska, Wierchnieudzińska, Harbinu. Pomocy udzielały społeczne organizacje polskie, Konsul Konstanty Symonolewicz oraz władze Japonii i Chin. Otrzymała zgodę Misji Sowieckiej w Pekinie na przewóz grupy 117 dzieci i 14 dorosłych drogą kolejową do Moskwy, gdzie zostali serdecznie przyjęci przez Poselstwo Polskie.