Utworzenie kapitanii Nowo odkryte zagrożenie wymusiło całkowitą zmianę dotychczasowej polityki. Za radą królewskiego doradcy Diogo de Gouveia (będącego jednocześnie przełożonym Kolegium Sainte-Barbe na Uniwersytecie Paryskim) chwilowo zrezygnowano z prób powstrzymywania Francuzów na morzu. Odpowiedzią na kontrabandę miało być zakładanie na brazylijskim lądzie miast, które docelowo zdominowałyby wymianę z tubylcami. Ta działalność spełniałaby także warunki „efektywnego posiadania” i rozwiązywała problem integralności imperium przynajmniej od strony prawnej. Ze względu na fakt, iż obciążony skarb nie był w stanie sam sfinansować takiego przedsięwzięcia, zadanie to powierzono osobom prywatnym, a ponieważ Brazylia okazała się idealna do uprawy trzciny cukrowej, rosnące zapotrzebowanie na cukier mogło czynić to przedsięwzięcie opłacalnym.