Podczas głównych, czterodniowych uroczystości, tak zwane dendrophoria odbywano w drugim dniu obchodów.
W Rzymie nazwa ta uległa przeniesieniu i do innych obcych kultów, w których podczas uroczystości podobnie noszono gałązki drzew – jak np. ku czci Dionizosa i Demeter. Odnoszono ją jednak nawet do rzymskiego Sylwana, który w kulcie bachicznym wyobrażany był z gałęzią lub pniem cyprysuWspomniany tak przez Wergiliusza w Georgikach (I, 20) – „Ty, Sylwanie, co cyprys z korzeniem wyrwany niesiesz!” (w przekł. Anny L. Czerny, Warszawa 1956).. left|thumb|230px|Wapienny relief z Bordeaux przedstawiający dendroforów (II-III w.)
W aspekcie społecznym Niezależnie od pojęcia kultowego mianem tym określano również zrzeszonych w osobnej korporacji rzemieślników zajmujących się dostarczaniem drewna na potrzeby produkcji i handlu (jako materiału budowlanego, stolarskiego, do produkcji węgla drzewnego). Ich wygląd i pracę przedstawia wapienna płaskorzeźba z Galii, ukazująca kilka ubranych w robocze tuniki postaci dźwigających pień świeżo ściętego drzewa. Greckopochodna nazwa miała wywodzić się od stałego uczestnictwa w procesji noszenia świętej sosny w kulcie Attysa i Kybeli.