Premiery kolejnych sztuk przyniosły “Guliwerowi" rozgłos, a także nagrody państwowe i nagrody indywidualne dla ich twórców (w 1950 r. za widowisko „12 miesięcy”). Sowicką zaliczono do trójki pierwszych reżyserów-artystów w historii polskiego teatru lalek, obok Władysława Jaremy („Groteska”) i Janiny Kilian-Stanisławskiej („Niebieskie Migdały”/„Lalka”)[]. Sowicka, jako reżyserka, tworzyła przedstawienia z ogromną pieczołowitością, zarówno animacja, choreografia, jak i tło muzyczne były dopracowane w najmniejszym szczególe. Reżyserka, wykorzystując różnego rodzaju lalki, wiele pracy wkładała w warsztat aktorów-poruszaczy, natomiast scenografie (Tadeusza Sowickiego) tworzyły sugestywne, plastyczne wizje baśniowego świata, który porywał zarówno dzieci, jak i dorosłych. Sukcesem pierwszego okresu „Guliwera” będą również sztuki „Korsarze” oraz „Trzy pomarańcze” (1950) w jej reżyserii i inscenizacji.

Sowicka angażowała się również w dyskusję o kształcie i miejscu teatru lalek w kulturze, współorganizowała sekcję Teatrów Lalek w SPATiF-ie, której została przewodniczącą. Była członkiem podkomisji kwalifikacyjnej dla pracowników artystycznych teatrów lalek, a od września 1954 roku zasiadała w Państwowej Komisji Egzaminacyjnej dla aktorów lalkarzy.