Według autora tego dzieła (przypisanego Euzebiuszowi z Cezarei, ale najprawdopodobniej ukończonemu przez jego ucznia Akacjusza) Konstantyn I podczas modlitwy zobaczył znak "w godzinach popołudniowych, kiedy słońce zaczynało się skłaniać ku zachodowi, zobaczył na własne oczy znak tryumfalny w postaci krzyża ze światła na niebie powyżej słońca i był umieszczony napis mówiący: "Pod tym znakiem zwyciężysz" (łac. In hoc signo vinces). Na ten widok zdumienie ogarnęło i jego i całe wojsko, które szło za nim w tej ekspedycji i stało się naocznym świadkiem cudu" (Eus. VC 1.28). Wizja pochodząca z VC wyparła wcześniejszą ze snem Konstantyna I. Obecna jest ona u Philostorgiosa (HE 1.6), Sokratesa Scholastyka (HE 1. 2) czy Sozomenosa (HE 1.3). Oczywiście poganie nic nie wiedzieli o żadnym cudownym znaku. Zosimos opisując bitwę przy moście Mulwijskim, wspomina o badaniu przez Maksencjusza ksiąg sybillińskich, którą ten źle zinterpretował (Zos. HN 2. 15.1). Kiedy Zosimos opisuje nawrócenie Konstantyna, to datuje je zupełnie inaczej. Pisze on: "Podejrzewał syna Kryspusa podniesionego, jak powiedziałem wcześniej, do godności cezara, o powiązania z jego macochą Faustą. Zgładził go, nie zważając na żadne prawa natury.