Trwał zaledwie dwa dni.
Gomerski był uznawany za jednego z najokrutniejszych esesmanów w Sobiborze. Został aresztowany w październiku 1948 roku. W czasie procesu byli więźniowie ze szczegółami opisali liczne zbrodnie, których dopuścił się w obozie. W odmiennym kierunku potoczyła się natomiast sprawa Kliera. Żaden ze świadków nie był w stanie podważyć jego zapewnień, iż działał w stanie przymusu, wykonując zbrodnicze rozkazy przełożonych w obawie o własne życie. Co więcej, ocalali więźniowie zeznawali na jego korzyść, opisując go jako jednego z najłagodniejszych członków załogi.
Wyrok ogłoszono 25 sierpnia 1950 roku. Decyzją ławy przysięgłych Gomerski został uznany za winnego morderstwa i skazany na karę dożywotniego więzienia. Klier usłyszał wyrok uniewinniający. Frankfurcki proces, podobnie jak proces Bauera, przeszedł bez większego echa.