17 pułk Ułanów Wielkopolskich im. Króla Bolesława Chrobrego (17 puł) – oddział kawalerii Armii Wielkopolskiej i Wojska Polskiego II RP.
W okresie powstania wielkopolskiego ppłk Kazimierz Raszewski zorganizował 2 pułk ułanów Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Od 9 lutego 1919 pułk występował pod nazwą 3 pułk Ułanów Wielkopolskich. W sierpniu 1919 został przemianowany na 17 pułk Ułanów Wielkopolskich. Imię zostało nadane 6 maja 1939.
W okresie międzywojennym pułk stacjonował początkowo w garnizonie Gniezno, potem w Lesznie.
Oddział był jednostką organizacyjną, kolejno: I Brygady Jazdy Wielkopolskiej, 7 Brygady Jazdy, VII Brygady Kawalerii, Brygady Kawalerii „Poznań” i Wielkopolskiej Brygady Kawalerii.
Wiosną 1919 walczył na północnym froncie Powstania Wielkopolskiego. 20 stycznia 1920 żołnierze pułku byli pierwszymi polskimi żołnierzami, którzy wkroczyli do Bydgoszczy. W marcu 1920 pułk przewieziono z Gniezna przez Wilno do Sarn, skąd wyruszył na wyprawę kijowską. 7 maja wkroczył do Kijowa. Następne bitwy to: Starosielce, Rudnia-Kowanka, Radziwiłłów. Straty w wojnie lat 1919–1920 wyniosły: 8 poległych oficerów i podchorążych oraz 163 szeregowych, 70 ułanów zaginęło. Do Gniezna powróciło 100 ułanów. W 1938 pułk wziął udział w tzw. akcji zaolziańskiej.
Od 30 marca 2013 dziedzictwo tradycji 17 pułku Ułanów Wielkopolskich kultywuje kompania rozpoznawcza „Ułanów Wielkopolskich” 17 Brygady Zmechanizowanej w Międzyrzeczu.
Powstańczy rodowód pułku thumb|Edward Grabski (1883-1951) – organizator i pierwszy dowódca Pułku Utworzenie 3 pułku ułanów wielkopolskich jest związane ściśle z wydarzeniami, które miały miejsce na froncie północnym powstania wielkopolskiego 1918/1919 roku. W Gnieźnie Polacy również przystąpili do przejmowania władzy z rąk administracji pruskiej. Powstańcy wielkopolscy opanowali koszary niemieckich 49 pułku piechoty i 12 pułk dragonów. Dwa dni później rozbito w rejonie Zdziechowy oddziały płk. Mathesa, zamierzające ponownie zająć Gniezno. Z początkiem stycznia 1919 dowódcą frontu północnego (II Okręg Wojskowy), obejmującego powiaty: Gniezno, Września, Środa i Witkowo mianowany został ppłk Kazimierz Grudzielski, który na podstawie rozkazu Dowództwa Głównego w sprawie tworzenia regularnego wojska polskiego powierzył ppor. Edwardowi Grabskiemu sformowanie oddziału kawalerii. Ppor. Grabski otworzył w Gnieźnie biuro werbunkowe 6 stycznia, a po czterech dniach sformowano szwadron jazdy, który stał się zalążkiem przyszłego 3 pułku ułanów.
W związku z planowanym na 11 stycznia uderzeniem oddziałów powstańczych na Szubin i Żnin, na polecenie ppor. Grabskiego ze szwadronu wydzielono 40-osobowy oddział pod dowództwem plut. Mazurka. 13 stycznia oddział ten ubezpieczał akcję powstańców na Rynarzewo oraz prowadził rozpoznanie wokół jeziora Biskupińskiego. 15 stycznia powrócił do Gniezna bez strat własnych. Po tym sukcesie nastąpił zwiększony napływ ochotników, co pozwoliło pod koniec stycznia sformować kolejny szwadron, dowodzony przez ppor. Tadeusza Obrębowicza. Szefem nowo sformowanego szwadronu został st. wachm. J. Męclewski.
Dowództwo Główne rozkazem dziennym nr 25 z 2 lutego 1919 poleciło przystąpić do formowania 2 pułku ułanów. Na dowódcę jednostki wyznaczono ppor. Edwarda Grabskiego. 16 lutego gen. Dowbor-Muśnicki wydał rozkaz formowania 3 pułku ułanów, a jego dowódcą został ppłk Kazimierz Raszewski. Na przełomie lutego i marca utworzone zostały szwadrony 3. i 4., dowodzone przez podporuczników: Tadeusza Mieczkowskiego i Stanisława Słomowskiego, oraz kapela trębaczy pod batutą Mariana Dzidka. Dowódcą pułku 20 marca mianowany został płk Władysław Mosiewicz, który zakończył jego organizację. Sformowane zostały w tym samym czasie również szwadrony: sztabowy, którego dowódcą został ppor. Jan Szczurowski, karabinów maszynowych pod dowództwem Emila Macielińskiego, oraz techniczny dowodzony przez por. Jana Ruseckiego. W kwietniu do pułku wcieleni zostali podoficerowie i ułani oddziału z Inowrocławia i okolicy oraz ułani tzw. Szwadronu Nadgoplańskiego. Pułk wyposażono w rzędy końskie, konie i uzbrojenie pochodzące z koszar niemieckiego 12 pułku dragonów. Na uzbrojenie pułku składały się natomiast karabiny ręczne typu „Mauser” wz. 98 wraz z bagnetami, niemieckie lekkie i ciężkie karabiny maszynowe, pistolety „Parabellum” lub „Mauser”, niemieckie szable kawaleryjskie i artyleryjskie oraz lance pruskiej kawalerii wz. 1890. Umundurowanie kawalerii wielkopolskiej określono w rozkazie dziennym nr 28 z 1 lutego 1919. W jego skład weszła ułanka polskiego kroju z sukna „feldgrau”, płaszcz, spodnie, rogatywka (sztywna) i wysokie buty z ostrogami. Zgodnie z przyjętą barwą, ułani nosili biało-żółte proporczyki, naszyte na kołnierzach ułanek i płaszczy, a na spodniach żółte lampasy. Dystynkcje stopni wojskowych noszono na rękawach i rogatywkach. Pułk wystąpił po raz pierwszy w oficjalnym umundurowaniu podczas prezentacji Wojsk Wielkopolskich, która została zorganizowana w ramach obchodów 128 rocznicy Konstytucji 3 maja na Ławicy pod Poznaniem. Pułk defilował galopem w szyku rozwiniętych szwadronów przed głównodowodzącym gen. Dowbor-Muśnickim, ks. biskupem Edmundem Dalborem i członkami Misji Koalicyjnej.
16 lutego zawarty został w Trewirze rozejm z Niemcami. Dochodziło jednak do potyczek i utarczek. Dowództwo Główne postawiło wojska wielkopolskie w stan gotowości, dołączając w skład I Brygady Jazdy Wielkopolskiej ułanów gnieźnieńskich. 23 maja 3 pułk wyruszył na front z zadaniem ubezpieczania pasa nadgranicznego nad Notecią. 28 czerwca podpisano traktat pokojowy w Wersalu. Stan wyjątkowy został zniesiony, ale od razu nie zlikwidowano całkowicie frontu wielkopolskiego. Wycofano większość jednostek wojskowych znad granicy do garnizonów. Na początku sierpnia 3 pułk powrócił do Gniezna i kontynuował szkolenie bojowe. Pułk przedstawiał wówczas już znaczną siłę bojową i według stanu na 4 sierpnia liczył: 22 oficerów, 789 podoficerów i ułanów oraz posiadał 648 koni wierzchowych i 132 taborowe. Na jesieni 1919, w ramach akcji rewindykacji ziem przyznanych Polsce traktatem wersalskim, pułk został skierowany na Pomorze. Na przełomie stycznia i lutego 1920 powrócił do Gniezna, kończąc tym samym służbę na froncie wielkopolskim.
Pułk w wojnie polsko-sowieckiej thumb thumb thumb thumb thumb thumb|29 lipca – 3 sierpnia 1920 thumb Z początkiem lutego 1920 pułk wyruszył transportem kolejowym na front litewsko-białoruski i 13 lutego przybył do Wilna, gdzie czekał na niego rozkaz o zmianie nazwy na 17 pułk Ułanów Wielkopolskich. 12 marca nowym dowódcą pułku został ppłk Witold Żychliński. Pułk prowadził w tym okresie intensywne szkolenie bojowe, ćwicząc między innymi szarże na kawalerię, piechotę i karabiny maszynowe, spieszenie i walkę pieszą, ubezpieczenie w marszu i na postojach, prowadzenie patroli zwiadowczych i podjazdy. Prowadzono również szkolenie strzeleckie, szermierkę i musztrę.
28 marca rtm. Romuald Borycki z 2 szwadronem przydzielony został do 69 pp i odjechał transportem kolejowym nad Berezynę. Prowadził tam służbę zwiadowczą i patrolową. Rozkazem dowódcy 7 Armii w dniach 15 – 24 kwietnia pułk został przerzucony na południe w celu wzięcia udziału w wyprawie kijowskiej. Udał się koleją do Kalenkowicz nad Prypecią, a tam do niego dołączył szwadron Boryckiego. Pułk, po krótkim postoju, już w pełnym składzie wyruszył do Hruszówki, dołączając tam do VII Brygady Kawalerii. 26 kwietnia otrzymał rozkaz wykonania zagonu i zajęcia stacji kolejowej Malin. Po zaciętych walkach zadanie to wykonał. Nazajutrz, na skutek zmasowanego ataku i przewagi liczebnej nieprzyjaciela, zmuszony został do opuszczenia zajmowanych pozycji i wycofania się w okolice wsi Pieniarzewice i Nowo Wyrobi. Za dzielną postawę w obronie stacji kolejowej Malin 3 szwadron otrzymał pochwałę, a jego dowódca, por. Tadeusz Mieczkowski, Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari. W czasie walk ranny został dowódca pułku, ppłk Żychliński, którego tymczasowo zastąpił rtm. Włodzimierz Podhorski.
6 maja pułk obsadził most na Irpieniu i nawiązał styczności taktyczną z nieprzyjacielem. Około północy dywizjon rtm. Podhorskiego wyruszył w dalszą drogę do Kijowa, ubezpieczany przez trzy patrole wyznaczone z 4 szwadronu. Patrol czołowy ppor. Edwarda Zaborskiego posuwał się na osi marszu drogą na Kijów, prawoskrzydłowy pod dowództwem pchor. Witolda Lechno-Wasiutyńskiego szedł Puszczą Wodicą, a lewoskrzydłowy ppor. Leonarda Sulimierskiego wzdłuż Dniepru na Mierzygorie. Siły główne dywizjonu w składzie: 4 szwadron 17 p.uł., 3 szwadron i dwa karabiny maszynowe Pułku Jazdy Tatarskiej posuwały się wolniej, ponieważ można było spodziewać się w każdej chwili zetknięcia z nieprzyjacielem. Bezpośrednio przed Kijowem rtm. Podhorski wydał rozkaz patrolom podporuczników Zaborskiego i Sulimierskiego wkroczenia do miasta i zabezpieczenia głównych mostów na Dnieprze. Oddziały polskie wkroczyły wczesnym rankiem 7 maja do Kijowa, który okazał się całkowicie opuszczony przez Rosjan. Zajęcie Kijowa, jako największe osiągnięcie pułku w działaniach bojowych w wojnie polsko-sowieckiej, było podstawą uznania 7 maja za dzień święta pułkowego.
Pułk otrzymał zadanie obrony Dniepru na odcinku od ujścia Prypeci do wsi Jasnohorodki. Zadanie to zaczął wykonywać od 9 maja, a służba ta polegała na patrolowaniu i obserwowaniu terenu. Organizował również wypady na lewy brzeg Dniepru, a jeden z nich zakończył się tragicznie śmiercią ppor. Witolda Boguszewicza. 1 czerwca 1920 nastąpiła ofensywa Rosjan, którzy wyparli pułk znad Dniepru, początkowo na linię Stracholesie-Ratycze, a następnie w kierunku Hornostajpola. 3 czerwca pułk toczył dalsze ciężkie boje z przeważającymi siłami wroga, a olbrzymie straty w ludziach i sprzęcie spowodowały reorganizację z czterech liniowych szwadronów do dwóch. Rosjanie przerywając front nad Dnieprem zaczęli zagrażać znajdującej się w Kijowie 3 Armii gen. Edwarda Rydza-Śmigłego oczekującej na odsiecz, która nie nadeszła. W tej sytuacji VII Brygada Kawalerii skoncentrowała się w Puszczy Wodnicy i po zredukowaniu do minimum taborów rozpoczęła forsowny odwrót w stronę Żytomierza. Niestety reakcja ta okazała się spóźniona, ponieważ Rosjanie doszli już do Korostyszewa. Brygada skierowała się więc na Radomyśl starając się bronić miasta za wszelką cenę, ponieważ przez miasto przechodziła najdogodniejsza droga odwrotowa dla cofających się spod Kijowa wojsk polskich.