thumb|Motor Lublin w sezonie 1989/1990. Rząd stojący od lewej: W. Król – Prezes, P. Kowalski – trener, K. Korczyk, M. Banaszek, Zbigniew Grzesiak, J. Dec, A. Graniczka, Dariusz Opolski, A. Mazur, Marek Sadowski, R. Zuchnik, S. Wojtowicz, G. Komor, P. Tomaszewski, W. Wiater – Asystent trenera, J. Demczuk – W-ce Prezes. Niższy rząd od lewej: Z. Brzozowski- Kierownik sekcji, T. Kominski – kierownik drużyny, M. Prokop, J. Grodek, P. Tylki, M. Szaniawski, J. Zych, ... . Sezon 1989/1990 był dla Motoru Lublin 7. sezonem w ekstraklasie. W trzydziestu rozegranych spotkaniach, Motor zdobył 21 punktów i zajął 13. miejsce w tabeli. W rundzie jesiennej zespół prowadził Paweł Kowalski, a w rundzie wiosennej trenerem Motoru był Janusz Gałek.

Przebieg sezonu Letni okres przygotowawczy 6 lipca piłkarze i sztab szkoleniowy Motoru wyjechali na 10-dniowe zgrupowanie do Starogardu Gdańskiego. Na tydzień przed inauguracją rozgrywek Motor rozegrał sparing z Radomiakiem Radom, który wygrał 5:1 po dwóch bramkach Andrzeja Brzeszczyńskiego i po jednej Marka Sadowskiego z rzutu karnego, Mirosława Banaszka i Janusza Zycha. W przerwie letniej do drużyny dołączyli między innymi Mariusz Prokop i Krzysztof Korczyk (obaj z Avii Świdnik) oraz Mirosław Banaszek z Radomiaka Radom.

Runda jesienna Na inaugurację rozgrywek pierwszoligowych Motor podejmował Widzew Łódź, prowadzony przez trenera Bronisława Waligórę, który w sezonie 1979/1980 wprowadził lubelski zespół do ekstraklasy po raz pierwszy w historii klubu. Już w 4. minucie spotkania do siatki gości trafił Andrzej Brzeszczyński, jednak sędzia Marek Cherjan odgwizdał pozycję spaloną. W 38. minucie Motor wyszedł na prowadzenie po bramce Brzeszczyńskiego, który otrzymał podanie od Zbigniewa Grzesiaka. W 43. minucie po dośrodkowaniu Brzeszczyńskiego z rzutu rożnego Marek Sadowski podwyższył strzałem głową prowadzenie Motoru. W drugiej połowie, która w większości rozgrywana była przy obfitych opadach deszczu, więcej sytuacji na zdobycie bramki przeprowadził zespół Widzewa, ale wynik nie uległ zmianie. W drugiej kolejce, rozgrywanej w środę, Motor mierzył się na wyjeździe z wicemistrzem Polski – GKS-em Katowice, któremu uległ 0:2. Ze względu na zamknięcie przez PZPN Stadionu Ruchu Chorzów na trzy pierwsze kolejki sezonu, mecz Motoru z mistrzem Polski miał miejsce na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Ruchu 4:0.

W czwartej kolejce Motor zremisował bezbramkowo na własnym stadionie z Legią Warszawa, a kilka dni później w środku tygodnia uległ na wyjeździe Zagłębiu Lubin 0:3. W trzech następnych meczach Motoru (z Olimpią Poznań, Zagłębiem Sosnowiec i Zawiszą Bydgoszcz) padły bezbramkowe remisy. W 58. min. meczu z Zawiszą Jacek Kot nie wykorzystał rzutu karnego, podyktowanego za faul Dariusza Opolskiego na Mariuszu Modrackim. Korzystając z przerwy w rozgrywkach ligowych, w weekend poprzedzający mecz z Zawiszą, Motor rozegrał wyjazdowy mecz sparingowy z Dynamem Brześć, remisując 2:2. W dziewiątej kolejce Motor mierzył się na wyjeździe z ŁKS-em Łódź, z którym zremisował 1:1. Wynik spotkania otworzyli gospodarze w 48. minucie po bramce Dariusza Podolskiego, a wyrównał w 60. minucie Mariusz Prokop. Była to pierwsza bramka lubelskiej drużyny od inaugurującego sezon meczu z Widzewem. 30 września będący na 15. miejscu w tabeli Motor podejmował czternasty Śląsk Wrocław; obydwa zespoły po dziesięciu kolejkach zgromadziły po pięć punktów. Jedyna bramka padła w 6. minucie po strzale Grzegorza Komora. W drugiej połowie przewagę osiągnęli piłkarze Śląska, jednak strzały Mirosława Gila, Aleksandra Sochy, Jerzego Misztura czy Mirosława Jaworskiego wybronił Dariusz Opolski, wybrany przez redakcję „Kuriera Lubelskiego” najlepszym piłkarzem meczu. Opolski wyróżniony został również przez redakcję „Przeglądu Sportowego” i znalazł się w jedenastce kolejki, a dodatkowo w tym gronie znalazł się także Grzegorz Komor.

W pierwszej połowie wyjazdowego meczu z Jagiellonią Białystok piłkarze Motoru stworzyli kilka dogodnych sytuacji bramkowych, ale wykorzystali tylko jedną. W 27. minucie Roman Żuchnik po 40-metrowym rajdzie i ograniu bramkarza Jagiellonii Stanisława Karwata podał do Mirosława Banaszka, a ten skierował piłkę do pustej bramki. Wyrównał w 77. minucie rezerwowy Zbigniew Szugzda. 27 października Motor rozegrał towarzyskie spotkanie z Dynamem Brześć, które wygrał 2:1. Bramki dla lubelskiego zespołu zdobyli 16-letni Jacek Bąk oraz Janusz Dec. W składzie na domowy mecz z Wisłą Kraków wśród rezerwowych znalazł się wracający po ponad półrocznej przerwie spowodowanej kontuzją Kazimierz Gładysiewicz. W 19. minucie po rzucie wolnym wykonanym przez Sławomira Wójtowicza, piłkę odbitą się od poprzeczki przejął Andrzej Brzeszczyński i oddał celny strzał na bramkę gości. Na 2:0 podwyższył Wójtowicz w 33. minucie. W 61. minucie Andrzej Brzeszczyński został sfaulowany w polu karnym przez bramkarza Wisły Roberta Gaszyńskiego i prowadzący to spotkanie sędzia Mieczysław Piotrowski podyktował jedenastkę, a Motor stanął przed szansą zdobycia trzeciego gola i pierwszego w sezonie zwycięstwa za trzy punkty. Do piłki podszedł Marek Sadowski, jednak jego strzał wybronił bramkarz gości. W 83. minucie Motor mógł podwyższyć prowadzenie, ale po dośrodkowaniu rekonwalescenta Kazimierza Gładysiewicza, do pustej bramki z kilku metrów nie trafił Janusz Zych. Ostatecznie Motor zdobył dwa punkty i awansował w tabeli na 10. pozycję.

W trzynastej kolejce Motor mierzył się na wyjeździe z Lechem Poznań. W pierwszej połowie kilka dogodnych sytuacji miał Motor, a stuprocentowej nie wykorzystał w 41. minucie Andrzej Brzeszczyński, którego strzał z kilku metrów obronił bramkarz gospodarzy Kazimierz Sidorczuk. Dwie minuty później Lech objął prowadzenie po strzale Bogusława Pachelskiego, a tuż przed przerwą podwyższył wynik po strzale głową Andrzeja Juskowiaka. Po przerwie poznański zespół zdobył kolejne dwie bramki i ostatecznie Motor zanotował trzeci ujemny punkt w sezonie. W ostatnim spotkaniu przed własną publicznością w rundzie jesiennej Motor zremisował bezbramkowo ze Stalą Mielec. W piętnastej kolejce w meczu pomiędzy Górnikiem Zabrze a Motorem pierwsza połowa wyglądała podobnie jak wyjazdowym pojedynku z Lechem Poznań. Kilka niewykorzystanych dogodnych sytuacji na zdobycie bramki przez lubelski zespół, między innymi sytuacja sam na sam Janusza Zycha z Józefem Wandzikiem (19. minuta), czy niecelny strzał Mariusza Prokopa (powrócił do składu po kilkutygodniowym zawieszeniu ze względu na niewyjaśnioną sprawę transferową) na pustą bramkę (34. minuta), sprawiło, że do przerwy na tablicy wyników widniał wynik 0:0. W kilka minut po przerwie już w pierwszej akcji Górnika, Dariusz Koseła zdobył bramkę dla gospodarzy, a podwyższył na trzy minuty przed końcem spotkania Piotr Rzepka. W rundzie jesiennej Motor uzbierał dziesięć punktów i zajmował czternaste miejsce w tabeli, mając punkt przewagi nad piętnastym Śląskiem Wrocław i sześć nad ostatnim Widzewem Łódź.

Zimowy okres przygotowawczy Na początku grudnia z funkcji trenera zespołu Motoru zrezygnował Paweł Kowalski. 3 stycznia kierownik sekcji Zdzisław Brzozowski przedstawił piłkarzom nowego trenera, którym został Janusz Gałek i tego samego dnia zespół, w którym znalazł się Waldemar Fiuta, rozpoczął treningi. 21 stycznia w drodze na tygodniowy obóz do Nowego Targu Motor rozegrał w Tarnobrzegu mecz kontrolny z Siarką Tarnobrzeg, gdzie padł wynik 3:3, a wszystkie bramki dla lubelskiego zespołu zdobył Andrzej Brzeszczyński. 3 lutego Motor grał sparing z Avią Świdnik w Parku Rusałka zakończony wynikiem 1:1. Udając się na kolejny krótki obóz przygotowawczy, tym razem do Baranowa Sandomierskiego, 9 lutego Motor ponownie rozegrał sparing w Tarnobrzegu z Siarką, gdzie wygrał 2:1. W składzie Motoru wystąpił pochodzący z Brześcia Sergiej Omielusik. W drodze powrotnej do Lublina 17 lutego Motor sparował w Rzeszowie ze Stalą (3:2). 1 marca poinformowano, że nowym piłkarzem Motoru został Tadeusz Grula, który przyszedł z Avii Świdnik. Z zespołu odeszli między innymi Marek Sadowski i Marek Szaniawski.

Runda wiosenna W pierwszym meczu rundy wiosennej Motor zremisował bezbramkowo z Widzewem Łódź. Łódzką drużynę poprowadził trener Paweł Kowalski, który po zakończeniu rundy jesiennej zrezygnował z pracy w Motorze. W pierwszej połowie meczu Motor – GKS Katowice bramki nie padły, choć kilka sytuacji na zdobycie gola stworzyli sobie goście, między innymi strzał Piotra Świerczewskiego w słupek w 14. minucie. W trzy minuty po przerwie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mariusza Prokopa bramkę dla Motoru zdobył głową Sergiej Omielusik. Zespół GKS-u zdołał jednak w ciągu dwóch minut wyjść na prowadzenie. Najpierw w 65. minucie wyrównał Krzysztof Walczak, a chwilę później podwyższył Piotr Świerczewski. W 84. minucie wyrównał Andrzej Brzeszczyński po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Sławomira Wójtowicza. W osiemnastej kolejce Motor podejmował mistrza Polski – Ruch Chorzów, który przegrał pięć poprzednich meczów z rzędu. Spotkanie zakończyło się remisem 0:0.

W meczu wyjazdowym na stadionie przy ul. Łazienkowskiej Motor przegrał z Legią Warszawa 0:2. Pierwszą bramkę dla Legii zdobył Jacek Cyzio w 31. minucie. W 89. minucie Grzegorz Komor sfaulował w polu karnym Romana Nowickiego i prowadzący to spotkanie sędzia Roman Kostrzewski wskazał na jedenasty metr. Z decyzją sędziego nie mógł pogodzić się rezerwowy obrońca Motoru Roman Żuchnik (na boisko wszedł w 87. minucie) i za niecenzuralne słowa w kierunku arbitra otrzymał czerwoną kartkę. Karnego na gola zamienił Roman Kosecki i tuż po wznowieniu przez piłkarzy Motoru gry od środka boiska, Kostrzewski zakończył mecz. 31 marca czternasty w tabeli Motor podejmował lidera rozgrywek – Zagłębie Lubin. W składzie Zagłębia wystąpiło dwóch piłkarzy, którzy w przeszłości reprezentowali barwy lubelskiego zespołu – Jarosław Góra i Janusz Kudyba. Ponadto trenerem Zagłębia był wówczas Stanisław Świerk, piłkarz Motoru w latach sześćdziesiątych. Wszyscy trzej zostali przywitani oklaskami przez lubelską publiczność. W 43. minucie Sławomir Wójtowicz strzałem zza pola karnego pokonał Jarosława Bakę. W 67. minucie obrońca Motoru, 17-letni Jacek Bąk, sfaulował w polu karnym Marka Godlewskiego i sędzia Krzysztof Perek podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Romuald Kujawa jednak strzelił niecelnie tuż obok lewego słupka. Dzięki zwycięstwu nad Zagłębiem Motor powiększył przewagę nad będącą w strefie spadkowej Jagiellonią Białystok do czterech punktów, zaś „Miedziowi” stracili fotel lidera na rzecz GKS-u Katowice.

W środę, 4 kwietnia, lubelski zespół udał się na wyjazd do Poznania na pojedynek z tamtejszą Olimpią. W składzie Motoru zabrakło pauzującego za kartki Władysława Kurasia i Romana Żuchnika, który otrzymał karę zawieszenia na 5 spotkań za czerwoną kartkę w meczu z Legią. Ponadto do Poznania nie pojechał Sergiej Omielusik, z którym rozwiązano kontrakt. Motor przegrał 0:1, a jedyną bramkę zdobył w 75. minucie Jerzy Kaziów. Będący wciąż na czternastym, ostatnim bezpiecznym w tabeli miejscu Motor mierzył się na własnym stadionie z jedenastym Zagłębiem Sosnowiec. W pierwszych dwóch kwadransach przewagę mieli goście, jednak w 31. minucie Janusz Zych strzałem z około 16 metrów pokonał Marka Bębna. W drugiej połowie po kilku niewykorzystanych sytuacjach Motoru, na dwie minuty przed końcem goście mieli okazję doprowadzić do wyrównania, jednak strzał Karola Kordysza wybronił Dariusz Opolski, przerzucając piłkę nad poprzeczką. Zwycięstwo nad Zagłębiem Sosnowiec było 50. wygraną Motoru w historii występów w ekstraklasie. W jedenastce kolejki „Przeglądu Sportowego” znaleźli się Grzegorz Komor i Janusz Zych.